ziemniaki kuchnia regionalna

Jedną z głównych atrakcji i przyjemności z podróżowania jest z pewnością lokalna kuchnia. Gdy jedziemy do Włoch, marzymy o tradycyjnej włoskiej pizzy i filiżance espresso. Będąc w Niemczech, w restauracji często wybierzemy bratwursta i kufel zimnego piwa. Mimo, że w Polsce możemy spróbować dań z całego świata, możemy także obrać kierunek: kuchnia regionalna. Warto przypomnieć sobie, co dobrego oferują nam poszczególne regiony Polski. Gotowi? To zaczynamy! Pozwolę sobie zaznaczyć, że lepiej nie czytać na głodniaka.

Kuchnia wielkopolska – kuchnia regionalna pod znakiem ziemniaka

Kiedyś Poznań kojarzył mi się tylko i wyłącznie z ogromnymi korkami podczas corocznych wyjazdów nad morze. W zeszłym roku stał się dla mnie jednak miejscem wyjątkowym: moja pierwsza wycieczka w roli pilota. I to właśnie do Poznania, o którym nie miałam za bardzo pojęcia. Wiedziałam, gdzie jest dworzec i rynek. A więc przez dwa tygodnie przekopywałam się przez książki, przewodniki, strony internetowe, galerie zdjęć i mapy, aby jak najlepiej przygotować się do tego wyjazdu. Od tamtej pory uwielbiam Poznań i definitywnie zakochałam się w Wielkopolsce. Gdy spojrzymy ten region od strony kulinarnej, zauważymy, że tradycja idzie tam w parze z prostotą. Łatwe w przygotowaniu dania, których nie można nazwać jednak banalnymi, to znak rozpoznawczy Wielkopolski.

kuchnia regionalna wielkopolska rogal Świętomarciński pyry z gzikiem plyndze

Kiedy mówimy Poznań to automatycznie kojarzymy dwie rzeczy: pyra i rogal. Zacznijmy więc od sławnych rogali Świętomarcińskich, których najwięcej wypieka się i sprzedaje z okazji Dnia Świętego Marcina (11 listopada). Przygotowuje się je z wielu warstw ciasta półfrancuskiego, a nadziewa się masą makowo-orzechowo-migdałową. Koniecznie muszą być polane lukrem oraz posypane orzechami i migdałami.

Tradycja wypieku rogali sięga w Poznaniu aż 1891 roku, gdy to przed Dniem Świętego Marcina, ks. Jan Lewicki (proboszcz parafii pw. Św. Marcina), zaapelował do wiernych, aby zrobili coś dobrego dla biednych. Na efekt nie trzeba było długo czekać. Wzorem świętego, który oddał żebrakowi połowę swojego płaszcza, parafianin Józef Melzer, postanowił wyciągnąć rękę do bardziej potrzebujących. Był cukiernikiem, upiekł więc trzy blachy rogali i przyniósł do kościoła. W kolejnych latach do akcji dołączyli się inni cukiernicy. Rogale można było kupić, a biedni dostawali je za darmo. Każdy mógł najeść się do syta.

Wielkopolskie pyry

Jeśli już Wam ślinka cieknie na myśl o tych łakociach, pójdźmy krok dalej. Wielkopolska pyrami stoi, więc w tamtejszej kuchni nie może zabraknąć ziemniaków pod różnymi postaciami.

Kto nie słyszał o pyrach z gzikiem, ten prędko musi nadrobić zaległości. Jest to postne danie, które stało się kulinarnym rarytasem i najbardziej znaną poznańską potrawą. Ugotowane w całości ziemniaki podaje się z serem twarogowym wymieszanym ze śmietaną, cebulką, szczypiorkiem, solą i pieprzem (czyli z tzw. gzikiem).

Do obiadu możecie dostać także ślepe ryby, czyli zupę ziemniaczaną, która z rybami nie ma nic wspólnego. Z założenia miała gościć na stołach mniej zamożnej części społeczeństwa. Zazwyczaj gotowana była na wywarze z warzyw, więc na powierzchni nie unosiły się oczka tłuszczu. Stąd jej nazwa. Spotyka się również ślepe ryby w wersji gotowanej na mięsie.

A jeśli jeszcze Wam pyrów mało, poznajcie plyndze. Tak na Wielkopolsce nazywa się placki ziemniaczane, najczęściej posypane są cukrem i podawane z kwaśną śmietaną. Moja ulubiona wersja placków – takie pamiętam z domu i jak słowo daję, innych nie zjem. W barze mlecznym we Wrocławiu zawsze dziwnie na mnie patrzą, gdy proszę o cukier do placków ziemniaczanych.

Kuchnia śląska – kuchnia regionalna kluskami się wyróżniająca

Któż z nas nie zna kultowych klusek z dziurką, które w całej Polsce znane są jako kluski śląskie? Założę się, że wszyscy znamy je bardzo dobrze. U mnie w domu przygotowuje się je w ilościach jak dla wojska i zapewniam Was, że po obiedzie nie zostaje ani jedna sztuka.

tradycyjna kuchnia regionalna śląska kluski śląskie gumiklejzy rolada bratkartofle

Na Śląsku potrawa ta znana jest jako gumiklejzy lub pyzy śląskie. Mogą być podawane jako dodatek do mięs, a jednocześnie polane sosem, tworzą rozpływające się w ustach obiadowe danie. Dla dzieci większą frajdą niż samo jedzenie, jest na pewno robienie dziurek. Dziurki te nie spełniają tylko funkcji dekoracyjnej, ale również praktyczną: zatrzymują sos. Proste i praktyczne. Można by powiedzieć, że ten , kto wynalazł gumiklejzy, posługiwał się zasadą keep it simple. Kluski śląskie znajdują się na Liście Produktów Tradycyjnych województwa śląskiego i opolskiego.

Często kluski śląskie możecie zobaczyć w towarzystwie wołowej rolady, która również jest tradycyjnym daniem tego regionu. Do środka najczęściej dodaje się farsz boczku, kiełbasy, ogórka kiszonego i cebuli. Ale żeby tego było mało, pyzy i rolady najlepiej smakują z modro kapustą (śl.), czyli z gotowaną czerwoną kapustą z dodatkiem boczku i cebuli. Modra kapusta jest także tradycyjnym daniem kuchni wielkopolskiej, gdzie zaleca się dodanie winnych jabłek czy rodzynek.

Do kultowych śląskich potraw można zaliczyć także żur i bratkartofle (czyli kartofle zasmażane na patelni, podawane najczęściej z kwaśnym mlekiem lub jajkiem sadzonym). Obok nich znajdą się jeszcze na pewno buchty, czyli kluski na parze, podawane dżemem, owocami, śmietaną czy sosem mięsnym.

Kuchnia małopolska – regionalne słodkości i nie tylko

Małopolska kuchnia regionalna nazywana jest inaczej kuchnią galicyjską. Duży wpływ na kształtowanie się smaków w tym regionie miała kuchnia austriacka. Gdy tylko przekraczamy granice Krakowa, od razu w oczy rzucają nam się małe stragany z krakowskimi obwarzankami. Żytnie pierścienie posypywane są sezamem, solą lub makiem. Stały się symbolem miasta i nie ma się czemu dziwić: najlepszych zasmakujemy właśnie tam.

kuchnia regionalna małopolska obwarzanki krakowskie tort Sachera pischinger

W Małopolsce nie sposób ominąć wyśmienite desery: pischinger (wafle przekładana masą kakaową) i tort Sachera. Tort Sachera to czekoladowe ciasto przełożone konfiturą morelową i polane czekoladą. Kto by nie zjadł takiego do popołudniowej kawy?

A jeśli już jesteśmy przy łakociach, wspomnę o deserze, który na pewno zna każdy z Was: słynne kremówki papieskie z Wadowic. Dwa płaty francuskiego ciasta przełożone waniliowym kremem i posypane cukrem pudrem. Jak to się jednak stało, że ciastka są tak popularne? Wszystko za sprawą Papieża Jana Pawła II, który podzielił się z ludźmi swoim wspomnieniem z młodości podczas wizyty w rodzinnych Wadowicach:

A tam była cukiernia. Po maturze chodziliśmy na kremówki. Że myśmy to wszystko wytrzymali…, te kremówki po maturze.

ŚW. JAN PAWEŁ II

Do tradycyjnych potraw małopolskich należy także maczanka krakowska. Niektórzy mówią, że jest to starsza siostra klasycznego burgera. Maczanka to bułka wypełniona mięsem – karkówką (najpierw długo marynowaną i pieczoną razem z cebulą, aż do miękkości). Podawana jest z sosem, w którym winna być maczana – stąd jej nazwa.

Jabłko-mięta z Małopolski

 A na koniec jeszcze ciekawostka… Nie jest to kuchnia regionalna, ale warto wiedzieć. Tymbark. Na pewno leży gdzieś na sklepowej półce pomiędzy innymi napojami i sokami. Wiecie skąd wzięła się nazwa produktów i przedsiębiorstwa? Pochodzi ona od nazwy miejscowości leżącej u stóp Podhala i Tatr, gdzie powstała marka Tymbark. Pierwsza na Podhalu Spółdzielnia Owocarska powstała w 1936 roku właśnie w tej miejscowości. Następnie przez lata była przekształcana i rozwijana, aby w 1990 roku przekształcić firmę w samodzielne przedsiębiorstwo. Do tego czasu na etykietach widniał symbol kogucików nawiązujący do miejscowości, w której powstało przedsiębiorstwo. W 1991 roku przyszła pora na opracowanie loga, które na opakowaniach produktów widnieje do dziś. W ciągu ostatnich lat prężnie pracowano nad umocnieniem pozycji firmy na rynku. Dzięki temu przedsiębiorstwo Tymbark stało się najsilniejszą polską marką napojów w kraju.

Jakie regionalne potrawy wspominacie z dzieciństwa? Co jadło się u Was w domu? Chętnie dowiem się, co Wam w duszy gra, jeśli chodzi o ulubione jedzenie. Zostawcie komentarz, a na pewno odpowiem. 🙂