galeria neonów - wrocławskie neony - miejsca we Wrocławiu

Spacerowałam właśnie pustymi ulicami Wrocławia. Twarz miałam zasłoniętą maseczką z motywem bożonarodzeniowym – pierwszy krzyk mody ostatnich tygodni. Minęłam Narodowe Forum Muzyki, Synagogę Pod Białym Bocianem, Galerię Neon Side. Nagle doznałam olśnienia! Są miejsca we Wrocławiu, których nie zobaczysz nigdzie indziej! Pomyślałam, że podzielę się z Wami subiektywną listą, którą stworzyłam w głowie podczas spaceru. Zrobiłam zdjęcia, dopisałam ciekawostki i oto jest!

Naszą krótką wycieczkę zaczniemy od miejsca, które poddało mi pomysł na ten wpis. Będziemy przechadzać się po centrum miasta, a następnie zahaczymy o okolice placu Grunwaldzkiego. Ostatnim elementem tej układanki będzie oryginalna i zaskakująca rzeźba.

1. Galeria Neon Side

galeria neon side - neony Wrocław, wrocławskie neony

Wiecie, że wrocławskie podwórka kryją wiele tajemnic i niespodzianek? Jednym z nich jest to przy ul. Ruskiej 46, które nocą staje się najbardziej rozświetlonym podwórkiem Wrocławia. Znajduje się tam galeria neonów, którą można odwiedzić zupełnie za darmo i o każdej porze.

Miejsce to powstało z inicjatywy Tomasza Kosmalskiego – młodego wrocławianina, który w 2005 roku kupił pierwszy neon (szyld sklepu cukierniczego z ul. Nowowiejskiej). Ocalił go przed zniszczeniem i oderstaurował. Dzięki jego pasji i zaangażowaniu, ocalono w ten sposób już ponad 30 świecących szyldów.

Dla mnie są to nie tylko ocalone reklamy. Pan Tomasz poniekąd ocalił od zapomnienia część wrocławskiej historii. Bardzo kolorowej i ważnej historii.

2. Dzielnica Wzajemnego Szacunku Czterech Wyznań

Jego wyjątkowy charakter sprawił, że w 1955 roku obszar pomiędzy ulicami św. Antoniego, Włodkowica, św. Mikołaja i Kazimierza Wielkiego, otrzymał miano Dzielnicy Czterech Wyznań. Na jej terenie znajdują się:

  • Kościoł katolicki pw. Św. Antoniego,
  • Kościół ewangelicko-augsburski pw. Opatrzności Bożej,
  • Sobór Narodzenia Przenajświętszej Bogurodzicy (katedra prawosławna),
  • Synagoga Pod Białym Bocianem.

Miejsce to pokazuje różnorodność kultur i religii. Stało się symbolem tolerancji wyznaniowej. Za dnia przyciąga tłumy turystów, a wieczorami tętni nocnym życiem. Wrocławianie chętnie wybierają miejsca we Wrocławiu, gdzie mogą spędzić czas w licznych restauracjach, pubach i kawiarniach. To jest jedno z nich.

Kryształowa planeta - rzeźba, Dzielnica czterech Wyznań - miejsca we Wrocławiu

Przed wejściem do pasażu Pokoyhof stoi rzeźba Kryształowej Planety, której sukienka ma kształt kuli ziemskiej i ma symbolizować jedność świata. Nie bez powodu więc została umieszczona właśnie w tym miejscu.

3. Szalet miejski jako restauracja

Jak wykorzystać stare budynki szaletów miejskich? Niektóre można na przykład przearanżować na restaurację. Bezpośrednio nad fosą miejską znajdują się dwa takie obiekty. Jeden z nich, zbudowany z cegły, znajduje się przy zbiegu ulic Podwale i Krupniczej. Wyjątkowy, dwupoziomowy budynek zaprojektował Karl Klimm (autor wieży ciśnień przy ul. Wiśniowej). Aktualnie mieści się tam restauracja Domek na fosą, oferująca niepowtarzalny klimat w samym centrum miasta.

Szalt miejscki Wrocław - Domek nad fosą, miejsca we Wrocławiu

4. Jatki

Wiecie co to jest jatka? Jatka to miejsce, w którym dawniej sprzedawano mięso pochodzące z uboju.

Stare jatki Wrocław - miejsca we Wrocławiu

Jatki Stare to uliczka, która została stworzona przez dwa rzędy sklepów rzeźnickich. Znajduje się pomiędzy ul. Kiełbaśniczą i ul. Odrzańską. Na początku znajdowały się tam 42 drewniane budynki, później – 47. Pomimo zakazu nadbudowywania jatek o mieszkania, w XIV wieku przekształcono je w najwęższe kamieniczki w mieście.

Pod koniec XIX wieku zniknęły jatki, a w ich miejsce zaczęły pojawiać się rozmaite pracowanie i galerie. Zachował się jednak kamienny rynsztok przypominający o dawnej funkcji. Zupełnie tak samo, jak odlane z brązu figury zwierząt: gęś, świnia, koza, królik, kogut (i jajko). Takie miejsca we Wrocławiu należą do bardzo fotogenicznych i dlatego wszystkie dzieci mają zdjęcia ze świnką lub gęsią.

5. Mostek Pokutnic

Spacerując po Wrocławiu trzeba uważać pod nogi, aby nie potknąć się o krasnala i zadzierać głowę do góry. To właśnie nad naszymi głowami znajdują się najciekawsze atrakcje miasta. Jednym z nich jest Mostek Pokutnic. Znajdziecie go pomiędzy dwoma wieżami gotyckiego kościoła św. Marii Magdaleny. Jest to jeden z lepszych punktów widokowych na miejską starówkę.

Mostek Pokutnic Wrocław - miejsca we Wrocławiu

Skąd nazwa? Legenda głosi, że dawno, dawno temu we Wrocławiu żyła piękna, lecz próżna i leniwa dziewczyna. Na imię jej było Tekla, a swoimi wdziękami zawracała chłopcom w głowach. Na zabawach czas jej upływał, a o zamążpójściu słyszeć nie chciała. W domu pożytku z niej nie było żadnego, więc pewnego dnia ojciec przeklął ją za jej próżność i lenistwo. Tej samej nocy Tekla została porwana i na mostku między wieżami zamknięta. Codziennie zamiatanie jej karą się stało, a łzy i krzyki na nic się zdały.

Dlatego właśnie wśród mieszkańców zaczęły krążyć pogłoski o dziwnych odgłosach dobiegających z kładki. Szelest mioteł i nocne jęki stały się przestrogą dla córek lekkich obyczajów. Ile w tym prawdy? Ja nigdy krzyków nie słyszałam (chyba, że krzyki wracających z piątkowej imprezy kawalerów). Legenda ta opowiedziana dzieciom w autokarze sprawiła, że przez 15 minut mieliśmy z kierowcą ciszę i spokój, ponieważ żadne z nich nie chciało być uwięzione na mostku pokutnic za bałaganiarstwo.

6. Eksperymentalny trzonolinowiec

Nie zdziwcie się, gdy powiem Wam, że trzonoliniowiec to piętrowiec eksperymantalny, który budowany był od góry. Największa zagadka mojego dzieciństwa: jak oni mogli zbudować wieżowiec od góry? W moich wyobrażeniach piętra budynku lewitowały w powietrzu do momentu, w którym powstał parter i wszystko złączyło się z ziemią.

Trzonolinowiec Wrocław - miejsca we Wrocławiu

Teraz jestem bogatsza o wiedzę z encyklopedii Wrocławia i wyjaśnię Wam, jak do tego doszło, że piętra wcale magicznie nie unosiły się nad ziemią. Najpierw postawiono sztywny szkielet środkowy. Następnie za pomocą lin podwieszano platformy mieszkaniowe. Trzonolinowiec otrzymał miano „Dom Roku 1967”, a zaprojektowany został przez Andrzeja Skorupę i Jacka Burzyńskiego.

Nie obeszło się oczywiście bez problemów: mieszkańcy skarżyli się, że budnek się chwieje podczas wiatru, a na ścianach zauważyli pęknięcia. Z tego powodu został on wyłączony z użytkowania, zmodernizowany i powrócił już jako szkieletowy budynek mieszkalny.

Są miejsca we Wrocławiu, gdzie mieszkają lub mieszkały znane osoby. Czy wiecie, że w tym właśnie budynku rezydowali kiedyś m.in. Bogusław Linda i Krzysztof Ibisz?

7. Pierwszy w Polsce dom na wodzie

Niezwykłe miejsca we Wrocławiu mają to do siebie, że albo są pierwsze albo jedyne w Polsce.

Dowodem na to, że marzenia się spełniają, jest wrocławski dom na wodzie – pierwszy taki dom w Polsce. Takie nietuzinkowe miejsce zamieszkania wymyślił sobie Kamil Zaremba. Cały dom waży około 170 ton. Zbudowany jest na betonowym pływaku wypełnionym styropianem (najprościej rzecz ujmując), co sprawi, że nigdy nie zatonie. Na 200 metrach kwadratowych powierzchni mieszkalnej znajduje się 9 pomieszczeń.

Ogromne okna dają niesamowity widok na nurt rzeki. Największą przeszkodą w całym procesie projektowania i budowania były z pewnością procedury urzędnicze. W ciągu 6 lat Pan Kamil nauczył się wszystkiego o domach na wodzie i przetrwał niejeden szlak dla kolejnych śmiałków.Dom zacumował w przystani obok mostu Grunwaldzkiego. Czy można wymarzyć sobie lepszą okolicę?

8. Polinka

Widzieliście kiedyś kolejkę linową w centrum miasta? Jeśli nie, to z pewnością nie byliście jeszcze w okolicach Politechniki Wrocławskiej. Kolejka gondolowa powstała z myślą o studentach i pracownikach uczelni, którzy muszą przemieszczać na zajęcia do budynków położonych po dwóch stronach Odry. Czas przejazdu to około 2 minuty, a jeden wagonik może zabrać maksymalnie 15 osób. Podczas przejazdu można podziwiać most Grunwaldzki, budynek wieży ciśnień oraz dom na wodzie.

Pomysł innowacyjny i rodem z amerykańskich filmów. Jak sprawdza się w uczelnianej rzeczywistości? Powiem Wam szczerze, że za każdym razem, gdy musiałam przedostać się z głównego kampusu do budynków przy ul. Na Grobli, spóźniałam się na zajęcia. W godzinach szczytu kolejka do kolejki jest tak długa, że mając 15 minut między wykładami, nie ma szansy zdążyć. Niemniej jednak rozwiązanie jest ciekawe i atrakcyjne dla turystów. Bilety można kupić w automatach biletowych (bilet jednorazowy na Kolej Linową Polinka).

9. WuWA – wzorcowe miejsce we Wrocławiu

O osiedlu WuWA pierwszy raz usłyszałam od mamy i jej znajomych zakręconych na punkcie architektury modernizmu. Nie rozumiałam, o co cały ten szum, ale po kilku latach odkryłam fenomen tego miejsca.

WuWA - mieszkanie i miejsce pracy, osiedle wzorcowe Wuwa - miejsca we Wrocławiu

Wzrocowe osiedle mieszkaniowe WuWA powstało w 1929 roku jako wystawa. Jego budowa zajęła tylko trzy miesiące, a w prace projektowe i konstrukcyjne zaangażowani byli najlepsi wrocławscy architekci. W swoich pracach wykorzystali oni założenia nowoczesnej architektury modernistycznej oraz pięć zasad nowoczesnej architektur Le Corbusiera.

Założeniem tego przedsięwzięcia było zaprezentowanie nowych rozwiązań w budownictwie. Ówczesny Wrocław zmagał się z problemem przeludnienia. Dlatego też głównym celem architektów było zaprojektowanie i zaprezentowanie budynków, gdzie na stosunkowo małej powierzchni będzie mogło zamieszkać wielu ludzi.

Po latach zaniedbań osiedle w końcu doczekało się rewitalizacji. Wyremontowano niektóre budynki, ze ścian zniknęło szpecące graffiti, odbudowano parterowe przedszkole, zmodernizowano przestrzeń wspólną i otwarto punkt informacji turystycznej.

10. Pociąg do nieba

Mieliśmy już dom na wodzie i kolejkę linową, a teraz przyszedł czas na pociąg do nieba! Uprzedzę Was, że nie jest to klub ani muzeum kolejnictwa. Jest to regularnych rozmiarów parowóz Ty2-1035, który po torach wspina się w stronę niebieskiego sklepienia. Zabytkowy parowóz przechowywany był wcześniej na bocznicy Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa w Jaworzynie Śląskiej. 21 metrowa rzeźba o masie 82 ton stanęła przy pl. Strzegomskim w 2010 roku. Ot, co! Mamy największą miejską rzeźbę w Polsce.

Jest to moja pierwsza lista przedstawiająca miejsca we Wrocławiu, które warto zobaczyć. Stworzyłam ją zupełnie spontanicznie, a wybór atrakcji był subiektywny. Daliście mi znać, że interesują Was informacje o nieszablonowych, mniej znanych punktach na mapach miast, więc postanowiłam je dla Was wyszperać. Koniecznie dajcie znać czy znaliście wszystkie z nich i czy w Waszych miastach też można znaleźć oryginalne miejsca. Chętnie zainspiruję się do przyszłych podróży!