Gitarowy rekord Guinnessa Wrocław

Jak zagrać w największej gitarowej orkiestrze świata? Trzeba znać pięć akordów, piosenkę „Hey Joe” i najlepiej przyjechać do Wrocławia na Gitarowy Rekord Guinnessa. Jak to się stało, że wydarzenie to jest jednym z moich ulubionych? W tym roku odbędzie się ono w pełni online.

Moja gitarowa historia

Gitarowy Rekord Guinnessa – pierwszy raz usłyszałam o nim, gdy uczęszczałam za lekcje gry na gitarze w Młodzieżowym Domu Kultury przy ul. Dubois. Graliśmy tam zespołowo różne piosenki, występowaliśmy na scenie podczas corocznych pokazów, uczyliśmy się grać z nut. No cóż… W planach miałam rockową karierę, więc granie walca na osiem instrumentów nie do końca było spełnieniem moich marzeń, ale od czegoś trzeba zacząć, prawda?

Pewnego roku, a ściślej mówiąc było to w 2011, nasza nauczycielka namówiła nas na udział w wydarzeniu. 1 maja udaliśmy się więc z gitarami na wrocławski rynek i zagraliśmy w największej gitarowej orkiestrze świata. I wiecie co? Wrażenia i atmosfera były tak niesamowite, że od tamtego czasu co roku uczestniczę w biciu rekordu. Tego, co dzieje się na żywo wśród tysięcy gitarzystów, nie da się opisać słowami. To trzeba po prostu chociaż raz w życiu przeżyć! Pomimo, że w 2011 roku nie pobiliśmy rekordu, wróciliśmy tam za rok i wtedy się udało. W 2012 roku było nas aż 7273! Wyobrażacie sobie radość tłumu po ogłoszeniu wyniku?

Oglądając zdjęcia i filmy z poprzednich edycji, nadal czuję ten dreszcz na plecach, gdy słyszę finałowe Hey Joe. Już wiemy, że tegoroczny rekord nie odbędzie się w takiej formie, jak dotychczas. Nie zmienia to faktu, że tradycji musi stać się zadość i pierwszy raz zagramy online ze swoich domów. Chociaż raz w roku odkurzam moją gitarę, na której kiedyś grałam niemal codziennie, nastrajam ją i gram finałowy kawałek „Hey Joe”. W tym roku będzie to już dziewiąty raz! Z uwagi na to, że nie mogę robić zdjęć podczas imprezy, spróbuję nagrać krótki filmik.

Gitarowy Rekord Guinnessa – jak to się zaczęło?

Jedną z największych imprez kulturalnych we Wrocławiu tworzą ludzie. Organizatorzy, dziesiątki wolontariuszy i tysiące uczestników – gitarzystów i obserwujących. Co roku do Wrocławia ściągają tłumy z całej Polski.

Pomysłodawcą wydarzenia jest Leszek Cichoński – polski gitarzysta i wokalista bluesowy. Gitarowy rekord Guinnessa jest częścią Thanks Jimi Festival, który upamiętnia Jimiego Hendrixa – najwybitniejszego gitarzystę rockowego w historii. Oficjalne bicie rekordu odbywa się o godzinie 16:00 i zawsze jest poprzedzone próbami.

Pierwsza oficjalna edycja imprezy odbyła się w 2003 roku i zgromadziła 558 gitarzystów. W kolejnych latach popularność festiwalu rosła. Do Wrocławia ściągają tłumy muzyków – amatorów i profesjonalistów, których łączy jeden cel: wspólne zagranie utworu Hey Joe. I choć nie zawsze udawało się pobić rekord, to impreza wpisała się na stałe w kalendarz wielu z nas, którzy rok rocznie dokładają swoją cegiełkę.

Pierwszą udaną próbę pobicia rekordu podjęto w 2006 roku, gdy we Wrocławiu zagrało wspólnie 1581 osób. Najwyższy wynik odnotowano natomiast rok temu – 1 maja 2019, gdy finałowy utwór zagrały jednocześnie 7423 osoby!

Do wydarzenia co roku dołączają polscy i zagraniczni wykonawcy, np. Steve Morse z Deep Purple, Bruce Kulick – były gitarzysta Kiss, Jan Borysewicz z Lady Pank, Titus z Acid Drinkers, Muniek Staszczyk z T.Love, Michał Jelonek, Marek Piekarczyk (TSA).

Jak wygląda Gitarowy Rekord Guinnessa?

W próbie bicia światowego rekordu może wziąć udział każdy. W moim odczuciu wydarzenie łączy pokolenia, ponieważ biorą w nim udział zarówno dzieci, młodzież, jak i dorośli. Niektórzy przyjeżdżają wraz z całymi rodzinami, gdzie każdy gra na jakimś instrumencie strunowym. Z drugiej strony wrocławski rynek wypełnia się też tłumami kibiców i tych, którzy przyszli tylko posłuchać lub przechodzili przypadkiem.

W tym roku Gitarowy rekord Guinnessa odbędzie się w całości online. Instrukcję zapisu i harmonogram dnia znajdziecie na stronie www.heyjoe.pl.

Mam nadzieję, że w przyszłym roku wrócimy do tradycyjnej formy imprezy i spotkamy się na wrocławskiej starówce. Rejestracja gitarzystów odbywa się od rana przy wyznaczonych do stanowiskach. Każdy uczestnik musi się zapisać, a na pamiątkę otrzymuje certyfikat rekordzisty.

Oficjalna próba bicia rekordu odbywa się o godzinie 16:00 i jest poprzedzona próbą generalną. To właśnie wtedy emocje sięgają zenitu! Nieważna jest pogoda, niewygoda i ciasnota – ważny jest wspólny cel i dobra zabawa. Gdy wybrzmi ostatni dźwięk Hey Joe, wszyscy zgromadzeni podnoszą do góry swoje instrumenty. Widok ten wpisał się na stałe w krajobraz miasta i stał się jednym z symboli Wrocławia. Więcej zdjęć z poprzednich edycji możecie zobaczyć w galerii Gitarowego Rekordu Guinnessa.

Chcecie zobaczyć, jak wyglądało to w 2019 roku?

Gitarzyści! Pomimo, że w tym roku nie będzie to tak spektakularne jak dotychczas, nie rezygnujcie z wzięcie udziału! Całe nasze życie przeniosło się do świata online. Nic więc dziwnego, że organizatorzy również postanowili przenieść imprezę do online’u. Możecie zagrać Hey Joe w piżamie i kapciach i nikt Was nie będzie widział. 🙂