Dziś mamy poniedziałek, 23 marca 2020. Poniedziałek w czasach kwarantanny. Poniedziałek, który niewiele różni się od soboty czy środy. Przyszła wiosna, ale teraz nikomu w głownie wiosenne harce na dworze. Zmuszeni przez sytuację zostajemy w domu i czytamy, odpoczywamy, sprzątamy, robimy wszystkie te rzeczy na które normalnie nie mamy czasu. Mam nadzieję, że znajdziecie chwilę na poznanie zakątków (dla mnie) najpiękniejszego miasta w Polsce – Wrocławia. Jednym z moich ostatnich odkryć jest Dom Handlowy Feniks. Nie to, że wcześniej nie wiedziałam o jego istnieniu, po prostu nie przyjrzałam mu się dość dokładnie.

Historia budynku domu handlowego znajdującego się w Rynku (nr 31-32) sięga początków XX wieku. Jest to pierwszy wrocławski wielobranżowy dom towarowy zbudowany według projektu Schneidera. W przedsięwzięcie to zainwestowali żydowscy przedsiębiorcy: Georg i Artur Barasch, którzy już wcześniej posiadali domy handlowe m. in. w Katowicach, Chorzowie czy Gliwicach.

Dom Handlowy Feniks we Wrocławiu
Dom Handlowy Feniks (zdjęcie z projektu Ulicami Wrocławia)

Cały budynek miał 8 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni. Otwarty został w 1904 roku. Co ciekawe, w środku znajdował się dziedziniec o czterech kondygnacjach, który nakryty był szklanym dachem. Przestronne wnętrze w którym wykorzystano lustra, marmur, brąz, zapierało dech w piersiach.

O architekturze słów kilka

Budynek zrealizowano według projektu neobarokowego o bogatej secesyjnej dekoracji i pałacowej kompozycji.

Pierwotnie główne wejście do domu towarowego Gebrüder Barasch (to jego pierwotna nazwa) otoczone było ogromnym portalem. Znakiem firmowym Baraschów była szklana kula umieszczona na dachu budynku, podtrzymywana przez cztery sfinksy i symbolizująca globalne aspiracje właścicieli. Globus był podświetlany, a na jego powierzchni umieszczone zostały lustrzane zarysy kontynentów. Od strony ul. Kurzy Targ znajdowały się ogromne przeszklone witryny. Wieżyczki zwieńczone zostały miedzianymi miedzianymi hełmami. Przemieszczanie się po domu towarowym umożliwiały schody prowadzące na krużganki oraz cztery elektryczne windy.

W 1929 nastąpiła przebudowa budynku i w efekcie zyskał on bardziej modernistyczny charakter. Ogromną witrynę od strony rynku zastąpiono rzędami mniejszych okien. Usunięto także szklany globus będący symbolem biznesu Baraschów. Zmodernizowano także wnętrze, aby zyskać większą powierzchnię handlową.

Co sprzedawano? Co kupowano?

Od samego początku istnienia domu handlowego klienci mogli kupić w nim najrozmaitsze produkty: począwszy od tych spożywczych, przez galanterię i konfekcję, kończąc na wyposażeniu mieszkań. Urządzono tam także reprezentacyjną kawiarnię, którą bogato wyposażono w secesyjne meble. Od strony ul. Szewskiej znajdował się nawet dwukondygnacyjny ogród zimowy!

A po wojnie i współcześnie…

W czasie wojny budynek został uszkodzony, dlatego też działalność handlową wznowiono w 1946 roku. Zlikwidowano słynny ogród zimowy, a w jego miejsce utworzono salon prasowy. Po kolejnej modernizacji w latach 60., otrzymał nazwę Spółdzielczy Dom Handlowy Feniks. Na fasadzie budynku umieszczono neon z napisem „SDH Feniks”. W 2015 roku neon ten został zdjęty i przekazany wrocławskiej fundacji Neon Side Wrocław. Z końcem lat 90. przeprowadzono jeszcze kapitalny remont według projektu Krystyny i Pawła Kirschków.

Na parapecie na czwartym piętrze budynku zamieszkał natomiast krasnal Kolekcjoner.

Odkąd zaczęłam bardziej uważnie przyglądać się wrocławskim budynkom, zauważyłam, że praktycznie na każdym rogu, przy każdej ulicy, można natrafić na jakąś perełkę. Feniks obeszłam z każdej strony kilka razy i wiecie co? Ten budynek jest niesamowicie przepiękny! Przypatrzcie się kiedyś, gdy będziecie tamtędy spacerować. 😉